Kordialne
Tłumaczenie "własnej choroby" - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Tłumaczenie "własnej choroby" (/showthread.php?tid=4004)



Tłumaczenie "własnej choroby" - hogan - 31-01-2018

Zauważyliście może coś takiego, że bardzo dużo ludzi używa takich zwrotów jak: "Chore społeczeństwo", "to jest chore",
"świat zwariował", "nie rozumiem dlaczego ludzie tak robią", "on/ ona jest chyba chory/a psychicznie", "to idiotyczne", "świat
schodzi na psy". itd.
I w związku z tym, skoro każdy chociaż raz użył jednego z takich zwrotów, zdań, to oznacza, że nikogo zdrowego już nie ma? zhm


RE: Tłumaczenie "własnej choroby" - Zuzanna - 01-02-2018

(31-01-2018, 22:11 )hogan napisał(a):  Zauważyliście może coś takiego, że bardzo dużo ludzi używa takich zwrotów jak: "Chore społeczeństwo", "to jest chore",
"świat zwariował", "nie rozumiem dlaczego ludzie tak robią", "on/ ona jest chyba chory/a psychicznie", "to idiotyczne", "świat
schodzi na psy". itd.
I w związku z tym, skoro każdy chociaż raz użył jednego z takich zwrotów, zdań, to oznacza, że nikogo zdrowego już nie ma? zhm

Tak  to  prawda  , że  ludzie  określają  (chore  społeczeństwo )   ale bierze  sie  to z tąd  iż    rzeczywiście  jest   nas  chorych  bardzo   bardzo  dużo  i najgorsze  że  coraz  więcej  dzieci   rodzi  się  śmiertelnie  chorych  ....  

W  szpitalach   psychiatrycznych   też  sie  wypełnia   coraz  większa  ilością   ludzi  , ale   najwięcej  jest  męszczyzn.


RE: Tłumaczenie "własnej choroby" - hogan - 01-02-2018

Patrzeć na chore dziecko, tym bardziej niemowlaka, to coś okropnego.
Ja mówię zawsze, że "zwierzę i niemowlak, nie ma języka, nie powie z czym się boryka"- to moje własne powiedzenie.
Dorosły pójdzie do lekarza co najmniej albo tabletki łyknie...

No ale tu bardziej chciałabym podyskutować o tym rzekomym "chorym społeczeństwie".
Czy oby nie za często nazywamy coś chorym, nie będąc lekarzami, specjalistami, stawiamy diagnozę.


RE: Tłumaczenie "własnej choroby" - Zuzanna - 01-02-2018

(01-02-2018, 14:10 )hogan napisał(a):  Patrzeć na chore dziecko, tym bardziej niemowlaka, to coś okropnego.
Ja mówię zawsze, że "zwierzę i niemowlak, nie ma języka, nie powie z czym się boryka"- to moje własne powiedzenie.
Dorosły pójdzie do lekarza co najmniej albo tabletki łyknie...

No ale tu bardziej chciałabym podyskutować o tym rzekomym "chorym społeczeństwie".
Czy oby nie za często nazywamy coś chorym, nie będąc lekarzami, specjalistami, stawiamy diagnozę.

Ja  bym  nie nazywała że  jesteśmy chorzy  , a  podtruwani   przez  żywność  jaką  musimy  spożywać  chcąc  czy nie , jeść  coś   trzeba .

A   co  do  dzieci  i zwierząt  to  jest  bardzo  ciężko patrzeć  na chore   dziecko  lub  zwierzątko .  Dobry  człowiek  obserwuje   i   wypatrzy , że  coś  nie  tak  .  Są  domy  gdzie  w ogóle  nie zwraca  sie uwagi   na  dziecko  czy  zwierze  , są  to  najczęściej patologie .


RE: Tłumaczenie "własnej choroby" - Siwy - 01-02-2018

Jestem pewien że istotnie w psychiatrykach leczy się więcej mężczyzn.
Bo to kobiety nas tak do takiego stanu doprowadzają.
O!


RE: Tłumaczenie "własnej choroby" - hogan - 01-02-2018

No ale dlaczego nazywamy kogoś na przykład "debilem" albo mówimy, że "on jest chyba chory psychicznie", w formie
jakby przecinka a przecież nie mówią tego ludzie wyspecjalizowani w stawianiu diagnozy?