10-02-2018, 8:18
Pisząc ten temat miałam na myśli szerszy aspekt naszych zachowań, etykę.
Jeszcze niedawno wstydzono się o pewnych sprawach mówić nawet w domu, dziś to przedmiot publicznych wyznań.
Nie wstydzimy się też już np. wyrzucać jedzenia, wiedząc, iż są umierający z głodu, etc... Jakoś tak mało jest rzeczy wstydliwych.
A ja, też się wstydzę, że tam byłam, ale to już zostawię dla siebie.
Jeszcze niedawno wstydzono się o pewnych sprawach mówić nawet w domu, dziś to przedmiot publicznych wyznań.
Nie wstydzimy się też już np. wyrzucać jedzenia, wiedząc, iż są umierający z głodu, etc... Jakoś tak mało jest rzeczy wstydliwych.
A ja, też się wstydzę, że tam byłam, ale to już zostawię dla siebie.







