Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Język polski jest bardzo bogaty w drobnienia. Jednak ludzie, którzy są uważani za autorytety, np. Jan Miodek, w tym temacie zalecają aby nie używać takich słów. Osobiście nie rozumiem problemu. Dlaczego nie mielibyśmy korzystać z takiego bogactwa słownikowego?
Jakie jest Wasze zdanie?
<czapja>Miłego dnia... <hi>
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Osobiście jakoś szczególne nie zwracam na to uwagi ale zauważam jak ktoś nadużywa takich zdrobnień, gdzie
wygląda to śmiesznie. No bo przykładowo w necie, osoba mająca 50 lat i pisząca z innymi dorosłymi osobami, używa
sformułowań: Witajcie cieplutko, milutkiego dnia życzę i smacznej kawusi.
Czy nie można napisać tak?
Witam ciepło, miłego dnia i smacznej kawy życzę.
Wychodzi na to samo, prawda a pisząc samami zdrobnieniami, to dla mnie jest porównywalne, jak byśmy nie pisali
z dorosłymi osobami a z upośledzonymi umysłowo lub z dziećmi.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Od czasu do czasu może być, ale jestem podobnego zdania jak Hogan. Nawet do małych dzieci nie powinniśmy mówić tak zdrobniale, bo one chłoną jak gąbka i myślą że tak powinno się mówić. Tak jak z przekleństwami. Używać, ale z umiarem adekwatnie do sytuacji i towarzystwa.
Słuchałam kiedyś skeczu przeładowanego zdrobnieniami, aż uszy bolały.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 965
Liczba wątków: 60
Dołączył: 15 Nov 2017
Reputacja:
91
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: z końca świata
Mnie nie przeszkadza, ale tu też ważny jest kontekst.
Jeśli ktoś zdrabnia, by np. kłopot jest kłopocikiem- to jest zaklinanie rzeczywistości.
Infantylizacja osoby, by ją poniżyć np. ta pani w tym śmiesznym małym kapelusiku, ten pan w tej dziwnej ortalionowej kurteczce.
I zdrobnienia, by podkreślić czyjąś wartość, np. cenionej lub kochanej osoby, tu czemu nie.
Wszystko zależy od kontekstu, wyważenia wymaga, co jest przesadą a co nie.
Pisząc coś używam więcej synonimów.
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Drogunieńki Jozeńku jak i reszta ludzieńków...
Ciekawiutko to ujął Dołęguś Mostowiczek w Karierce Nikosia Dyzmusia.
Jakiś Ważyczek,Czerpaczek czy inszuni ministerek nadużywał zdobnieniutek.
Zdrobnienia- kromie najbliższego otoczenia wyglądają/brzmią śmiesznie.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
No, nie można mówić samymi zdrobnieniami. Jednak nie widzę nic złego w tym, żeby ich jednak używać.
Zawsze jak mama woła do synka np. Waldusiu, zjedz obiadek, niż Waldemarze zjedz obiad. Prawda?
Również w sklepie milej jest gdy klient poprosi o chlebuś, bułeczki i kiełbaskę.
Jednak na koniec miesiąca wolę dostać wypłatę, a nie wypłatkę.
<czapja>Miłego dnia... <hi>
Liczba postów: 12,813
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Poproszę chlebuś i masełko.
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Można i tak.
<czapja>Miłego dnia... <hi>