Kura domowa -
hogan - 31-01-2018
Co sądzicie na temat kur domowych?
Tylko bez żartów związanych z kurami- ptakami/ drobiem.
RE: Kura domowa -
jozekkg - 02-02-2018
Często są porządnymi gospodyniami domowymi. One dbają o ognisko domowe, ich mężowie natomiast "polują na mamuty".
Każdy zna swoje miejsce i swoje zadania.
RE: Kura domowa -
karbon - 02-02-2018
Kura to kura czyli ptak.
Kobieta zajmująca się domem to skarb. Często także ciężki zawód i harówka (to tak odnośnie tematu w innym dziale).
Bardzo często niedoceniane. Robią wszystko albo i więcej żeby rodzina była zadowolona. Przechodzi to w codzienność i "kura domowa" (nie lubię tego określenia ale taki tytuł wątku) po pewnym czasie jest niezauważalna jako człowiek a bardziej jako robot, maszyna domowa itd... Skutkiem jest rozleniwienie członków rodziny bo "kura" im się bardziej stara tym rodzina mniej pomaga i nie widzi tej wykonywanej ciężkiej pracy. NIEDOCENIANIE SKARBU JAKI SIĘ POSIADA!!!
Dopiero jak u "kury" nastąpi zmęczenie materiału np. w postaci choroby i nie jest w stanie wykonywać swoich codziennych prac to dopiero w domu rodzina zauważa że funkcjonować bez "kury" się nie da. Katastrofa!!! Nikt nie chce przejąć obowiązków bo to za bardzo heroiczna praca. Każdy z członków rodziny woli swoje codzienne zajęcia bo lżej, wygodniej itd... Był czas się "ustawić"...
Oczywiście nie zawsze tak jest jak wyżej napisałem. Ale bardzo często. A wystarczy jak każdy z członków rodziny choć troszeczkę codziennie pomoże i sytuacja że "kura-maszyna domowa" się nie wyeksploatuje jest coraz większa...
RE: Kura domowa -
hogan - 02-02-2018
Bardzo trafne spostrzeżenia. Nie rozumiem tylko, dlaczego takie kobiety(kury), pozwalają sobie na takie traktowanie.
Rozumu nie mają czy co?! Potem, na przykład jakie święta, ona tyra przez kilka dni od rana do nocy i przez noc, żeby
takie święta, dobrze wypadły i żeby każdy się najadł a potem, gdy sama już do stołu usiądzie, to dopiero zauważy, że
zapomniała się przebrać czy paznokci pomalować a jeszcze gorsze, gdy po takiej harówie, na przykład mąż powie, dlaczego
się nie przebrała... no zabiłabym chyba gołymi rękoma.
RE: Kura domowa -
karbon - 02-02-2018
To z poświęcenia dla rodziny. Po czasie mało doceniane.
Z natłoku obowiązków "tzw. kura"nie ma czasu dla siebie i epizod jak z filmów o takiej tematyce. Mąż widuje zadbane kobiety w pracy (często flirtując), dzieci inne matki (które nie chcą być tymi "kurami") co to zabierają ich do kina, teatru itd...
Ale z drugiej strony to mąż i dzieci nie doceniają tego co mają.
Niby stereotypy ale tak często jest że jak mąż czy dziecko zachoruje to żona ("kura") przy nim biega a nie ta "fajna Kasia z działu kadr" i nie pomoże w odrabianiu lekcji ten Józio czy Jola co na przerwach w szkole adoruje tylko ta "kura domowa" co odda swoje zdrowie byle rodzina była zadowolona. Zrezygnuje z fryzjera bo nie ma kiedy umówić się na wizytę. Toż grafik zajęty przez wszystkie dni, tygodnie, miesiące, lata...
RE: Kura domowa -
hogan - 02-02-2018
Poświęcenie dla rodziny, to mogę z przymrużeniem oka zaakceptować czy zrozumieć ale jakie to jest poświęcenie, gdy na przykład
mąż alkoholik a ona sama zaiwania w domu, jeszcze w obawie i psychicznym wykończeniu, że on może ją pobić czy zrobić co
innego(coś złego). Toć to tortury na własne życzenie.
RE: Kura domowa -
karbon - 02-02-2018
To już nie jest poświęcenie dla rodziny a patologia.
Chłopa przymusowo na odwyk i tyle.
RE: Kura domowa -
hogan - 02-02-2018
Nie ma przymusowego odwyku, jak sam zgody nie podpisze, to jedynie na jeden dzień, na detoks wezmą.
Patologia, to taki mąż, żona nie ma nic wspólnego z patologią.
RE: Kura domowa -
karbon - 02-02-2018
No żona nie ma ale w takim razie patologia z tymi przepisami żeby nie można przymusowo kogoś zmusić żeby nie robił złych rzeczy. A niby prawo ma służyć ludziom.
RE: Kura domowa -
Zuzanna - 02-02-2018
Ze względu na stan zdrowia nie pracuję już 15 lat , zajmuje sie domem i nazwa "kura domowa " raczej do mnie nie pasuje , bo te kury sa raczej zaniedbane i twierdza , że nie maja czasu dla siebie ... to tylko wymówka . Ja swoja dobra koleżankę przekonałam i nauczyłam , że tak nie musi być żeby chodziła podobna do miotły

(sory ) . Jak wstała tak cały dzień chodziła nawet do sklepu tylko sie jakoś tam ubrała . Kobieta nie musi spędzać długich godzin przed lustrem żeby trochę o siebie zadbać , pokazałam parę trików kosmetycznych i trwa to 10 lub 15 min. Co jest ważne żeby dobrze ta kura wyglądała ? Organizacja pracy i nie marnowanie czasu . :wink: Nie musze pisac jak trudna jest to praca

i o wszystkim musisz pamiętać